Podczas gdy anglojęzyczny Twitter stał się jednym z najpopularniejszych serwisów za granicą, polski Blip nie może narzekać na przeciążenia (chociaż awarie się zdarzały). Według nowego projektu Blipi.pl, nasz rodzimy serwis ma jedynie nieco ponad 3300 aktywnych Blipowiczów. Warto jednak zauważyć, że osoby czynne to tylko niewielki procent wszystkich kont stworzonych w serwisie.
Wygląda na to, że cotygodniowy ranking najpopularniejszych użytkowników Blipa przygotowywany przez Tomasza Topę zostanie zastąpiony tworzoną w czasie rzeczywistym tabelą. Z jednej strony to o wiele wygodniejsze, jednak nie będzie już atmosfery związanej z oczekiwaniem na publikację odświeżonej wersji zestawienia.
Grzegorz Marczak, na swoim blogu zwraca uwagę iż można się było spodziewać znacznie większych liczb niż wspomniane 3300 aktywnych użytkowników. Muszę przyznać, że ja również widząc odbijające się głośnym echem w internecie przedsięwzięcia, mające swoje źródło na Blip.pl, miałem nieco inne wyobrażenie o liczbach kryjących się za tym serwisem.
Oczywiście można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie liczy się ilość tylko jakość i tutaj Blip rzeczywiście prezentuje się na bardzo dobrym poziomie. Co prawda nie można póki co znaleźć wśród jego szeregów żadnej znanej "gwiazdy", jednak obserwując jak to się odbywało na Twitterze wydaje się to być jedynie kwestią czasu.
Wracając do Blipi.pl, nie jest jeszcze dostępna jej sztandarowa funkcjonalność jaką ma być wyszukiwanie wśród tak zwanych blipnięć, czyli wstawianych przez użytkowników linków i opisów. Będzie to pierwsza tego typu wyszukiwarka informacji w czasie rzeczywistym. Jak pisze twórca, wszystko ma ruszyć już w czerwcu tego roku.
źródło: antyweb.pl