Dobiegła końca trzecia edycja plebiscytu Zła Strona Festiwal 2009. Ten rok nie należał do wyjątków i niewypałów mogliśmy zobaczyć bardzo dużo. Tym razem chyba największym rozczarowaniem były projekty z dotacji 8.1, które w przerażającej większości były wielkimi niewypałami. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości z tego powodu ma zamiar zmienić zasady ich otrzymywania i oby na obietnicach się nie skończyło.
W tym roku przede wszystkim zmniejszyła się liczba osób które uważają, że
ZlaStrona.org jest naprawdę najgorsza. Twórcy dostali inne wyróżnienie w postaci zgłoszenia strony na policję, z powodu ochrony praw jednego z nominowanych. Nie brakowało też bardziej pozytywnych aspektów, jak mniejszej ilości trolli, a większej ilości konstruktywnej krytyki. Z kolei nominowani po raz pierwszy podziękowali za nominację.
Z poszczególnych kategorii zwycięzcami zostali:
"Najgorsza strona z pieniędzy UE na innowacje"
StudioDietetyki.pl.
"Najgorsza strona z naszych podatków"
MatInf.uj.edu.pl
"Najgorsza strona z nominowanych przez internautów"
Wp.pl
"Nominacje specjalne"
GG za komunikator w wersji 10
Największym rozczarowaniem jest Gadu Gadu, które z dobrego komunikatora, którego każdy lubił przeszło na maszynkę do zarabiania pieniędzy. Nie jest to przyszłościowa strategia, a mając pod ręką takie komunikatory jak Skype, może okazać się że Gadu Gadu szybko zacznie tracić swoich użytkowników i stanie się jedną z największych porażek w polskim internecie.
Kto ma szansę w roku 2010?
Solaris Gate po hucznych zapowiedziach okazał się być jedynie słabą kalkomanią Facebooka, choć właściwie - co możemy o tym powiedzieć? Wiemy tyle że twórcy opisali zwykłe wypowiadanie się na forum i prowadzenie bloga jako: "możliwość tworzenia nowych idei, zapisywania wspomnień, spotykania bratnich dusz".
Czy coś więcej? Dostępny jest jeszcze backup danych do "najbezpieczniejszej serwerowni położonej w Alpach", choć tak naprawdę:
czy trzymamy tak cenne dane, aby przechowywać je na niezwykłych serwerach? Z drugiej strony z wypowiedzi nadesłanych nam przez użytkowników wynika, że strona Solaris Gate po swojej premierze przez pewien czas po prostu nie działała. Skoro tak, to jak witryna umieszczona na "najbezpieczniejszych serwerach na świecie" może nie poradzić sobie z ruchem, który jest kilkunastokrotnie mniejszy niż na Facebooku?
W tej chwili aby przynajmniej obejrzeć serwis trzeba zapłacić 97 zł, ale nie można mieć pewności co do tego, czy nasze pieniądze nie będą wchłonięte przez czarną dziurę. Są to główne powody, dla których nie pisaliśmy o tej parodii po jej premierze i tak samo są to główne powody, dla których nominujemy Solaris Gate na najgorszą witrynę roku 2010.